„Raj”
Abdulrazak Gurnah
Autor/ Pisarz tanzański, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie
literatury za rok 2021. Urodził się na wyspie Zanzibar u
wybrzeży wschodniej Afryki. W 1968 przybył do Wielkiej Brytanii jako student.
Pozostał w tym kraju. Obecnie jest wykładowcą literatury na Kent University. W
swoich utworach porusza kwestie emigracji, znane z własnego doświadczenia.
Tłumaczenie/
Krzysztof Majer
Tytuł
oryginału/ en-gb Paradise
Tematyka/
Powieść Abdulrazaka Gurnaha Raj to
podróż na wielu poziomach – dalekosiężna eksploracja skomplikowanej kultury
Afryki Wschodniej, gdzie granica świata nostratyckiego, niemal nieznana
Europejczykom, styka się z „jądrem ciemności”. Podobnie jak w najlepszych
dziełach Conrada (kolejnego Józefa, który stracił rodziców w wieku dwunastu
lat), spotkanie i porwanie ukazują złożoną bezbronność człowieka wobec potęgi
sił ekonomicznych. Pozaeuropejskie dziedzictwo regionu, kształtowanego przez
Hindusów i Arabów znad Zatoki Perskiej, podkreśla uniwersalność wizji powieści,
a zarazem sprawia, że siła jej intensywnego języka pogłębia i niemal ocala jej
posępność.
Główny
motyw/ Bohaterem powieści, której akcja
rozpoczyna się na przełomie XIX i XX wieku, jest pochodzący z fikcyjnego
miasteczka Kawa w Tanzanii Yusuf. Ojciec, hotelarz, oddaje go Azizowi,
arabskiemu kupcowi, u którego ma długi, chłopak ma stać się darmowym pracownikiem,
sługą. Wraz ze swoim nowym „opiekunem” wyrusza w podróż w głąb lądu. Wkrótce
wybucha I wojna światowa, do Tanzanii wkraczają Niemcy, a mężczyźni z Afryki
Wschodniej są siłą wcielani do armii cesarskiej.
Cytaty
z książki charakteryzujące problematykę utworu:
„Szaleństwo
brało się tam z nieszczęśliwej miłości, z uroków rzuconych, by skraść majątek
po zmarłym, bądź też z niespełnionej zemsty.”
„Wyczuł,
że przestroga jest zarazem czymś na kształt przepowiedni.”
„Podatek
od tego, podatek od tamtego, a jak nie, to więzienie, rzemień albo i
szubienica. Pierwszy stawiają areszt, w następnej kolejności kościół, potem
wiatę nad targowiskiem, żeby mieć oko na handel i wszystko opodatkować.”
„W
jego stronach ludzie są bardzo przesądni. Tak to czasem bywa, jak się nie ma
umiaru z religią.”
„Może
i nie wiem, czym jest Bóg, może nie umiałbym wymienić całego tysiąca jego imion
i miliona jego obietnic, ale jedno wiem: niemożliwe, żeby był tym tyranem,
którego czcicie.”
„Wszyscy
tacy jesteśmy. Przygłupie stworzenia, które własna ciemnota wiedzie na
manowce.”
„Jemu
ryzyko niestraszne, niczego się nie boi. Niczego! I nie ma w tym ani źdźbła
głupoty, on po prostu widzi świat takim, jakim jest. A świat jest okrutny i
zły, sam wiesz.”
Raj to
powieść napisana po angielsku przez brytyjsko-tanzańskiego autora Abdulrazaka
Gurnaha, opublikowana w 1994 roku. Książka ta podważa dominujące w świecie
zachodnim wyobrażenie o Afryce i ukazuje czytelnikom bardziej realistyczny
obraz tego kontynentu oraz jego mieszkańców. Akcja powieści rozgrywa się we
wschodniej Afryce w okresie niemieckich rządów kolonialnych. Historia rozwija
się z perspektywy Yusufa, chłopca urodzonego na tej ziemi, i opisuje jego
dorastanie pod wpływem kolonializmu. Koloniści i kolonializm przynieśli
miejscowej ludności Afryki Wschodniej podwójne cierpienie – fizyczne i duchowe.
W postaci Yusufa można dostrzec zagubienie i utratę tożsamości ludzi Trzeciego
Świata żyjących w warunkach wszechobecnego ucisku. Jednak w tej powieści Gurnah
w mistrzowski sposób ukazuje również, jak ci „milczący” tubylcy stawiają czoła
życiu, w którym zmuszeni są utracić swoje domy i wolność, a także jak na swój
sposób opierają się uciskowi – co często bywa pomijane przez czytelników.
21 października 2021 roku
brytyjsko-tanzański pisarz Abdulrazak Gurnah otrzymał Nagrodę Nobla w
dziedzinie literatury. Szwedzka Akademia Noblowska uzasadniła swój wybór w
następujący sposób: „za bezkompromisowe i pełne współczucia przeniknięcie
skutków kolonializmu oraz losu uchodźcy w przepaści między kulturami i
kontynentami”. Jako piąty afrykański laureat Literackiej Nagrody Nobla, Gurnah
ponownie zwrócił uwagę świata na kontynent afrykański i cywilizację, która się
na nim rozwinęła. Pisarz tworzy swoje dzieła po angielsku, co zapewnia mu
szerokie grono odbiorców. Dzięki jego twórczości czytelnicy na nowo kierują
wzrok ku tej doświadczonej ziemi oraz ku życiu i woli jej mieszkańców. Raj
to czwarta powieść Gurnaha, opublikowana w 1994 roku. Została nominowana do
Nagrody Bookera oraz Whitbread Book Award. W tej książce Gurnah, jak zawsze,
przedstawia ziemie Afryki Wschodniej, które zostały skolonizowane przez
europejskie mocarstwa imperialne, takie jak Niemcy. Akcja powieści toczy się we
wschodniej Afryce przed I wojną światową. W tamtym okresie handel niewolnikami
był powszechny. Główny bohater, Yusuf, zostaje sprzedany przez własnego ojca
bogatemu arabskiego kupcowi, wujowi Azizowi, jako forma zastawu. Nowe, obce
otoczenie i przewrót w życiu stanowią dla chłopca ogromny wstrząs. Yusuf jest
okrutnie wykorzystywany jako niewolnik i musi podróżować z karawaną Aziza,
będąc świadkiem okrucieństw rozgrywających się na afrykańskim kontynencie. Na
końcu powieści, aby uwolnić się od rozpaczy i wstydu oraz odzyskać poczucie
godności, Yusuf ucieka i decyduje się dołączyć do żołnierzy rekrutowanych przez
kolonizatorów. Książka ta podważa dominujące w świecie zachodnim wyobrażenie o
Afryce i jest postrzegana jako wielowarstwowa opowieść – pełna przemocy, ale
zarazem piękna.
Chłopiec pracuje w sklepie należącym do
Aziza, wraz z innym młodym mężczyzną, Khalilem, który otacza Yusufa opieką.
Yusuf zaczyna również zajmować się pięknym, otoczonym murem ogrodem przy domu
Aziza. Gdy dorasta, Aziz zabiera go na wyprawę handlową w głąb kontynentu.
Początkowo zostawia chłopca u rodziny, która jest finansowo związana z jego
interesami. Później wraca i zabiera Yusufa ze sobą na niefortunną ekspedycję.
Karawanę kupca nękają choroby, a miejscowa ludność, z którą próbują handlować,
często okazuje się wroga. Aziz zmuszony jest oddać więcej swoich towarów, niż
planował, co pozostawia mu niewiele do dalszego handlu. Na najdalszym etapie
podróży karawana zostaje zatrzymana przez mieszkańców pewnego miasta, którzy
podejrzewają Aziza o handel niewolnikami i o to, że przybył, by porwać ich
ludzi. Karawana wraca wyniszczona i upokorzona, a Aziz musi ponownie negocjować
warunki zarówno ze swoimi inwestorami, jak i z tragarzami, którym nie jest w
stanie zapłacić.
Podczas następnej nieobecności Aziza Yusuf
ponownie zostaje w sklepie z Khalilem. Wraca do pracy w ogrodzie i, ku
zaniepokojeniu Khalila, zostaje zaproszony do domu przez samotną żonę Aziza,
Zulekhę. Zulekha jest chronicznie chora, ale twierdzi, że Yusuf może ją uleczyć
swoim pięknem, i błaga, by ją dotknął. Yusuf wielokrotnie wraca, przyciągany
jednak nie tyle przez Zulekhę, co przez jej towarzyszkę, Aminę. Dowiaduje się,
że Amina została uratowana z rąk handlarzy niewolników przez ojca Khalila, gdy
była małą dziewczynką, ale później ojciec Khalila oddał ją Azizowi w ramach
spłaty długów. Sam Khalil również został przekazany jako rehani, dopóki
Amina nie osiągnęła wieku, w którym mogła poślubić Aziza. Po śmierci ojca
Khalila, pozbawieni nadziei na spłatę długu, oboje pozostali związani z Azizem.
Yusuf znajduje się więc w sytuacji bez wyjścia: prześladowany przez Zulekhę,
zakochany w Aminie, pełen marzeń, lecz pozbawiony możliwości ucieczki. Gdy Aziz
powraca i dowiaduje się o spotkaniach Yusufa z jego żoną oraz o jego uczuciach
do Aminy, okazuje mu łaskę, lecz Yusuf rozumie, że ta łaska jest tylko kolejną
formą zniewolenia. W konsekwencji, gdy w mieście pojawia się oddział żołnierzy
przymusowo wcielający mężczyzn do niemieckiej armii, Yusuf decyduje się do nich
dołączyć. Powieść kończy się sceną, w której Yusuf biegnie drogą za oddalającym
się oddziałem.
Trudno w krótkim streszczeniu oddać bogactwo szczegółów tej powieści, jednak to właśnie w misternie skonstruowanych detalach ujawnia się jej głębszy sens. Raj ma niezwykle rozbudowaną obsadę postaci, niemal wszystkie pochodzą z różnych stron Afryki i Bliskiego Wschodu. Rodzina Khalila, na przykład, wywodzi się z Arabii Saudyjskiej, a po śmierci jego ojca matka i bracia opuszczają wybrzeże, by wrócić do Arabii, zostawiając Khalila i Aminę na łasce Aziza. Sama Zulekha pochodzi z Zanzibaru, lecz wraz z Azizem przeniosła się na kontynent. W czasie swojej podróży w głąb lądu Yusuf spotyka między innymi Sikha, który spędził dzieciństwo w Południowej Afryce, a jego bracia mieszkają w Pendżabie, oraz kierowcę ciężarówki o imieniu Bachus, „pół-Greka, pół-Hindusa”.
W fabułę, zbudowaną z epizodów i pełną
postaci, wplecione są motywy zaczerpnięte z Biblii. Yusuf przywodzi na myśl
biblijnego Jusufa/Józefa, nie tylko jako obiekt pożądania Zulekhii,
przypominający żonę Potifara, lecz także poprzez swoje prorocze sny, które
wydają się zapowiedziami i symbolami. „Gdy dotknęła jego ramienia, zadygotał.
Odwrócił się by uciec, a ona schwyciła z tyłu skraj jego koszuli. Poczuł, jak
materiał drze się w jej dłoniach. Wybiegając z pokoju, wciąż miał w uszach jej
udręczone krzyki, ale nie obejrzał się i nie zawahał ani na chwilę”. Podobnie,
jak sugeruje sam tytuł powieści, motyw rajskiego ogrodu pojawia się
wielokrotnie – zarówno jako sceneria, jak i element fabularny. Jednak powieść Gurnaha
nie jest alegorycznym przepisaniem biblijnej historii. Te nawiązania splatają
się z innymi opowieściami, które przywołują różni bohaterowie, próbując
zrozumieć świat wokół siebie. Historie te obejmują baśnie, mity i legendy, a
także osobiste wspomnienia i wydarzenia historyczne. W ten sposób powieść w
pewnym sensie staje się opowieścią o samym opowiadaniu historii jako sposobie
nadawania sensu rzeczywistości, nawet jeśli, jak zauważa David Callahan, same
te opowieści nie potrafią wyobrazić sobie możliwości zmiany. Co więcej, liczne
sceny opowiadania historii wzmacniają polifonię powieści. Jeśli szeroka galeria
postaci ilustruje kulturową różnorodność wschodnioafrykańskiego wybrzeża
przełomu wieków, to poprzez te sceny Gurnah oddaje im głos, czyniąc z nich coś
więcej niż tylko egzotyczne tło głównej akcji. W ten sposób obraz tej
różnorodności zostaje pogłębiony i ożywiony.
Uderzającą cechą Raju jest ukazanie
rozbitych rodzin. Już na początku dowiadujemy się, że ojciec Yusufa był
wcześniej żonaty z Arabką o szlachetnym pochodzeniu. Jej rodzina nie aprobowała
go, ponieważ – choć nosił dobre nazwisko – każdy mógł dostrzec, że jego matka
musiała być „dzikuską”. Mimo to ucieka z żoną na północ, do Bagamayo, gdzie
pracuje w magazynie z kością słoniową należącym do indyjskiego kupca. Gdy
wracają do Kilwy z synami, by pojednać się z jej rodziną, dau[1], na którym
płynęła, znika bez śladu. Jego żona i dzieci nigdy więcej nie zostają
odnalezieni. Drugą żoną ojca Yusufa, matką chłopca, jest kobieta z ludu Bantu,
pochodząca z regionu Taita w północnej Tanzanii, w pobliżu granicy z Kenią.
Podczas gdy rodzina pierwszej żony uważała ojca Yusufa za niegodnego jej ręki,
on sam poniża swoją drugą żonę z powodu jej niskiego pochodzenia.
Dzięki swojemu widocznemu bogactwu i
pewności siebie Aziz emanuje poczuciem bezpieczeństwa, którego brakuje rodzicom
Yusufa. Co więcej, jako Arab, Aziz ucieleśnia przywilej wynikający z jego
pochodzenia etnicznego – przywilej, do którego żadne z rodziców Yusufa nie może
w pełni rościć sobie prawa. Urok Aziza zaślepia Yusufa na rzeczywistość –
zadłużenia jego rodziców wobec kupca. Nawet po przybyciu na wybrzeże Yusuf
potrzebuje czasu, by zrozumieć, że Aziz wcale nie jest jego wujkiem, a ich
relacja opiera się na więzach ekonomicznych, a nie rodzinnych. Rodzice Khalila
pochodzą oboje z Arabii, jednak jego adoptowana siostra, Amina, jest – jak mówi
Khalil – „Mswahili”, czyli kobietą z wybrzeża. Więzi rodzinne Aminy zostają po
raz pierwszy zerwane, gdy – mimo że została uratowana przez ojca Khalila – jej
porywacze uciekli z jej siostrą. Co więcej, jak wyjaśnia Yusufowi Khalil,
„wszyscy w wiosce znali jej historię, ale nikt się po nią nie zgłosił”. Choć
Amina nazywa mężczyzn, którzy ją i jej siostrę zabrali, „porywaczami”, fakt, że
rodzice nigdy się po nią nie zgłosili, sugeruje, iż mogła ona wraz z siostrą
zostać sprzedana handlarzom niewolników przez własną rodzinę.
Gurnah zwraca uwagę na niepokojące
podobieństwa między pierwszym uprowadzeniem Aminy a jej późniejszym losem
związanym z Azizem. Tylko formalny zapis prawa odróżnia bowiem intencje jej
porywaczy od działań ojca Khalila. Choć handel niewolnikami był zakazany w
niemieckiej Afryce Wschodniej, ojciec Khalila, przeprowadzając formalną adopcję
Aminy, zyskuje możliwość wydania jej za mąż za Aziza w zamian za długi, przy
czym Khalil pełni rolę rehani – zastawu, do czasu, aż dziewczyna osiągnie wiek
zamążpójścia. Sam proces adopcji, który powinien przywrócić Aminie poczucie
bezpieczeństwa rodzinnego i wymazać jej status jako towaru, w rzeczywistości
ponownie wpisuje jej wartość ekonomiczną w prawne struktury małżeństwa
aranżowanego. Jednocześnie, choć zobowiązanie Khalila wobec Aziza ustało, gdy
Aziz poślubił Aminę, Khalil pozostaje od niego tak bardzo ekonomicznie zależny,
że nie może odejść. W ten sposób relacje rodzinne Khalila i Aminy są
wielokrotnie podważane i zastępowane relacjami ekonomicznymi. W losie Aminy
Gurnah ukazuje, w jaki sposób zniesienie handlu niewolnikami zostało zastąpione
legalną formą nieodpłatnej pracy – poprzez wymuszone małżeństwa i kontrakty
rehani.
Poza przykładami Yusufa, Khalila i Aminy
spotykamy w powieści wiele innych postaci, których relacje rodzinne nie są
proste – są oparte na lub uwikłane w zależności ekonomiczne. Nawet sukces Aziza
opiera się na majątku, który jego żona Zulekha odziedziczyła po swoim pierwszym
mężu. Ów mąż był wcześniej żonaty i, podobnie jak ojciec Yusufa, był dręczony
żalem po utracie pierwszej żony i dzieci. Rodzina, u której Yusuf zatrzymuje
się podczas swojej pierwszej podróży w głąb lądu, stanowi wyjątek od tej reguły
– to rodzina, której więzi wydają się oparte na uczuciu, a nie na zależnościach
ekonomicznych. Nie jest to jednak rodzina idealna; ich nietolerancję
symbolizuje stosunek męża do hodowli gołębi: „Wszystkie pisklęta, które
wyglądały inaczej, Hamid zabijał”. Co więcej, choć Hamid traktuje Yusufa „jak
krewnego”, czytelnik stopniowo odkrywa, że Yusuf został oddany Hamidowi
częściowo po to, by usunąć go z oczu Zulekhy, a częściowo w ramach rekompensaty
za przechowywanie przez Hamida rogu nosorożca z przemytu należącego do Aziza.
Status Yusufa staje się zatem po raz kolejny formą rehani, mimo że pozornie
trafia on do „normalnego” kontekstu rodzinnego. Poprzez różne formy rozpadu i
przesiedleń (Hamid i jego żona pochodzą zresztą z wybrzeża daleko na północ, z
terenów dzisiejszej Kenii) rodziny przedstawione w Raju zwracają uwagę
na fikcyjność pojęcia „normatywnej” rodziny nuklearnej. Yusuf jest wielokrotnie
zaskakiwany i zaniepokojony tym, że relacje, które uważa za rodzinne, nie
funkcjonują zgodnie z jego oczekiwaniami: przerażają go kłótnie rodziców, długo
nie może pojąć, że Aziz nie jest jego wujkiem, i nie rozumie, dlaczego Amina i
Khalil tak bardzo różnią się od siebie wyglądem i sposobem bycia.
Ustawiając czytelnika blisko perspektywy
Yusufa, a jednocześnie pozwalając na odrobinę ironii, Gurnah zachęca nas, byśmy
odczytywali te relacje jako niepowodzenia wobec ideału rodziny. Co więcej, mimo
że Yusuf sam dostrzega swoją niezdolność do zachowania wspomnień o rodzicach,
jest prześladowany nostalgicznym pragnieniem rodzinnego bezpieczeństwa, którego
w rzeczywistości nigdy nie zaznał. Nie musimy odczytywać tej nostalgii w sposób
alegoryczny, by dostrzec jej związek z afroazjatyckimi ambicjami i napięciami w
Tanzanii po uzyskaniu niepodległości – i szerzej, we wschodniej Afryce. Z
jednej strony powieść wykorzystuje historie rodzinne, by wskazać na długą
historię współzależności i wymiany między różnymi rasami, kulturami i religiami
w obrębie Oceanu Indyjskiego. Z drugiej jednak strony, jak jasno ukazują te
opowieści, historia ta nie jest historią równych relacji. Więzi międzyludzkie
przedstawione w powieści rzadko są podtrzymywane przez miłość (czy też wyłącznie
przez nią) – ich podstawę stanowią materialne zależności oraz uprzedzenia
rasowe, płciowe i religijne. Narracja wskazuje więc na kruchość wszelkich
roszczeń wobec idei solidarności w obrębie Oceanu Indyjskiego.
Raj opisuje okres, kiedy na wschodnim
wybrzeżu Arabowie tracą wpływy, a Niemcy je zdobywają. Jak już wspomniałem na
początku Yusuf, główna postać książki, nosi imię koraniczne, ponieważ Gurnah
wielokrotnie nawiązuje do świętej księgi islamu, w arabskiej tradycji
kulturowej żyje większość jego bohaterów. Yusuf w dzieciństwie zostaje zabrany
z rodzinnego domu do portowego miasta przez „wuja” Aziza. Chłopiec z początku
nie rozumie, że jest rehani – co po polsku można by przetłumaczyć
dosłownie jako „hipoteka” albo „zabezpieczenie długu”. Ojciec Yusufa ma długi u
Aziza, musi więc oddać syna jako zastaw, na służbę do wierzyciela, nie mówiąc
nawet dziecku, o co chodzi. Tak każe obyczaj, z naszego punktu widzenia surowy
i straszliwy, lecz praktykowany od wieków od Chin po Afrykę. Osoba oddana w
taką służbę nie jest wolna, musi pracować, dopóki dłużnik nie spłaci długów, a
Yusuf traktowany jest jak ubogi krewny, domownik o mniejszym znaczeniu, poddany
woli głowy rodziny. Dlatego Aziz uczy chłopaka zasad wiary oraz czytania,
pisania i rachunków.
Raj to
w dużej mierze powieść o dojrzewaniu, o kształtowaniu się osobowości wobec
niewoli i opresji, muzułmańskiej i arabskiej, a nie europejskiej. Yusuf nie
może uciec, bo „co powiedzą ludzie, dokąd pójdziesz?”. Rehani tym się
różni od niewolnika przewożonego pod pokładem do Ameryki, że nie wiążą go
kajdany, lecz niewidzialny system społeczny, gęsta sieć powiązań
rodzinno-biznesowych. Ucieczka skompromitowałaby zarówno jego, jak i rodziców,
a bez opieki „wuja” Aziza nie miałby gdzie pracować i gdzie mieszkać.
Przewrotność postkolonializmu Gurnaha polega na tym, że to właśnie Niemcy dają
bohaterowi jedyną możliwość wyrwania się z tradycyjnego zniewolenia.
Raj to
historia może nie homoseksualna, ale na pewno pokazująca tradycyjną seksualność
zakazaną przez chrześcijański patriarchat kolonialny. Naczelnik karawany
„owiany był sławą bezlitosnego sodomity i często widywano go, jak w
roztargnieniu pociera krocze”. Bierze on twarz Yusufa w dłoń i wychwala piękno
chłopca, a tragarze wprost mówią, że naczelnik będzie go „dupczył” co noc.
Homoseksualizm nie jest postrzegany jako grzech, nocą pośród tragarzy karawany
słychać „stłumione szepty spełnionej przyjemności”. Seksualność jest też ciągłym
tematem dowcipów. Kierowca ciężarówki, pół Hindus, pół Grek, określa muzułmanów
jako „kozojebców”, woła, że mają „gnijące fiuty”, i proponuje, żeby „przyszli
mu possać”.
Świat przedstawiony w Raju rozciąga
się pomiędzy rzeczywistością a legendą, pomiędzy pamięcią a snem o miejscach,
których nikt naprawdę nie widział. Dla Yusufa i jego towarzyszy mapa świata
jest pełna pustych przestrzeni, domysłów i opowieści przekazywanych szeptem
przy ognisku. Gdzieś tam są miasta białych – opowieści o nich brzmią jak bajki,
pełne cudów i nieprawdopodobieństw. Gdzieś dalej rozciągają się Indie, a może
nawet rajski ogród, lecz istnieją one jedynie w mitycznej rzeczywistości, na
innym poziomie świata. Jeszcze dalej wznosi się mur, za którym straszą Gog i
Magog – i nic już więcej nie ma. Mieszkańcy wybrzeża – kupcy, chłopcy,
żołnierze i pielgrzymi – to muzułmanie posługujący się suahili, a ci bardziej
wykształceni także arabskim. Wśród nich są również Hindusi i Sikhowie, spleceni
w codziennym handlu i sporach. Żywiołem tej powieści jest język – pełen
nietłumaczonych na polski słów arabskich i suahilijskich, rozmów,
przekomarzanek i pojedynków słownych, obelg i żartów, nierzadko dość
rubasznych. W świecie Gurnaha język staje się narzędziem władzy, ale i sposobem
na przetrwanie, środkiem oporu i autoironii. Im dalej karawana zagłębia się w
interior, tym więcej języków, plemion, wiosek i miasteczek – każde z własnym
władcą, obyczajami i rytuałami. Dla handlarzy to „dzicy”, lecz to właśnie oni
mają kość słoniową i złoto, choć niewolników już nie sprzedają. Od czasu do
czasu pojawia się jakiś biały, budzący lęk i zdumienie swoim wyglądem, o którym
mówią, że „je żelazo”, „potrafi ożywiać zmarłych” i nie wiadomo, czy w ogóle ma
skórę. A jednak czuć już, że nad tymi ziemiami rozciąga się cienka, lecz coraz
gęstsza sieć władzy – niejasnego prawa i jawnej przemocy, które nadchodzą wraz
z kolonialnym porządkiem. To świat na granicy mitu i historii, w którym dawne
opowieści ustępują miejsca nowemu, brutalnemu językowi dominacji.
[1] tradycyjny arabski statek żaglowy, z
jednym lub kilkoma żaglami. Pierwotnie używany był u wybrzeży Półwyspu
Arabskiego, Indii i wschodniej Afryki. Duże dau mogą mieć około trzydziestu
osób załogi, na mniejszych liczy ona zazwyczaj 12 osób.



