30 listopada 2019

24 godziny z życia kobiety


„24 godziny z życia kobiety”

(i inne opowiadania)


Stefan Zweig



Autor/ (ur. 28 listopada 1881 w Wiedniu, zm. 22 lutego 1942 w Petrópolis) – austriacki poeta, prozaik, dramaturg i tłumacz. Głównym jego przedmiotem zainteresowania - jako pisarza - była psychologia człowieka. Znajdował się on pod znacznym wpływem pracy  Zygmunta Freuda. Ocenia się, że był dobrym znawcą ludzkiej psychiki, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości. Wyraźne ślady jego pasji życiowej noszą m.in. liczne opowiadania w tym nowela „24 godziny z życia kobiety”.

Tłumaczenie/ Zofia Rittnerowa, Maria Wisłowska, Izabella Czermakowa

Tematyka/ Książki Stefana Zweiga są ostrzeżeniem, że zawsze stracić można to, co wydaje się, że jest i będzie zawsze. Ufna wiara w rozsądek może okazać się zgubna i przegrać z szaleństwem i nienawiścią, które rozleją się na skalę masową. Stefan Zweig był ulubionym pisarzem Zygmunta Freuda. Zweig powiedział, że Freud „pogłębił i poszerzył naszą wiedzę o ludzkim umyśle jak nikt inny w naszych czasach” i przypomniał sobie swoje rozmowy z Freudem, jako jedną z „największych przyjemności intelektualnych” w jego życiu. Korespondencja i przyjaźń między tymi dwoma mężczyznami rozpoczęła się w 1908 roku, kiedy Zweig wysłał Freudowi kopię jednego ze swoich dramatów. Ich przyjaźń trwała aż do śmierci Freuda.

Główny motyw/ Sześćdziesięcioletniej kobiecie, Pani C., która na skutek towarzyskiego skandalu spowodowanego ucieczką zamężnej kobiety z młodym mężczyzną, przypomina sobie historię sprzed 20 lat. Postanawia opowiedzieć o 24 godzinach ze swojego życia, które na zawsze ją zmieniły. Dwadzieścia lat wcześniej, tuż po śmierci swojego męża poznała w kasynie młodego Polaka, nałogowego hazardzistę. Spędziła z nim noc, właściwie nic o nim nie wiedząc. Mężczyzna wyznał jej tylko, że przegrał wszystko, co miał. Z zamiłowania do hazardu okradł nawet własną rodzinę. W zamian za obietnicę, że już nigdy więcej nie przekroczy progu kasyna, Pani C. wręczyła mu potrzebną sumę pieniędzy. Spłaciwszy długi miał rozpocząć nowe życie. Ale jeszcze tego samego wieczoru Pani C. ponownie spotkała go przy zielonym stoliku. Upokorzona publicznie, zdruzgotana nawet po wielu latach nie zdołała jednak o nim zapomnieć.



 Cytaty z książki charakteryzujące problematykę utworu:

„Bo w czasie podróży morskiej najmniejsza drobnostka staje się wydarzeniem: żagiel na horyzoncie, delfin w skoku, nowo odkryty flirt, przelotny żart”.

„(…) gdy się jest młodym, myśli się, że gorączka i śmierć dopada tylko innych”.

„Nie przychodzi się do doktora pod osłoną welonu”.

„A ostatecznie… ostatecznie… nikt nie zachodzi w ciążę od gry w golfa (…)”.

„Nie… nikt nie jest winien… Przeznaczenie!”.

„Bo nic na świecie nie dorówna utraconej miłości dziecka (…)”.

„Tylko samotne dzieci potrafią zamknąć swoją namiętność w sobie (…)”.

„A nie ma nic straszniejszego niż samotność wśród ludzi”.

„Wyobraźnia ludzi na ogół nie sięga poza granice ich własnego istnienia”.

„(…) natura w momentach najwyższego napięcia wydobywa często z człowieka tak wielki tragizm, iż żaden obraz, żadne słowo nie zdoła go odtworzyć”.

„Dwie godziny rozmowy na plaży i filiżanka czarnej kawy w ogrodzie wystarczyły, aby trzydziestoletnia kobieta, o nieskazitelnej opinii, zdecydowała się rzucić męża i dwoje dzieci i pójść na oślep za nieznajomym młodzieńcem”.

„Moim zdaniem zaś kobieta, która idzie śmiało i swobodnie za głosem instynktu, uczciwsza jest od tej, która z zamkniętymi oczyma zdradza męża w jego własnych ramionach”.

„Dla mnie osobiście większą przyjemnością jest zrozumienie ludzkich spraw niż ich osądzanie”.

„Połowa prawdy nie liczy się, wartość ma tylko prawda całkowita”.

„Dla tych, którzy nie mają własnych przeżyć, namiętny niepokój bliźnich stanowi pożywkę dla nerwów podobnie jak teatr lub muzyka”.

„Tylko ludzie, którzy żyli długo bez namiętności, zdolni są poznać w ciągu jednej chwili całą jej gwałtowną, druzgocącą jak lawina, przytłaczającą jak orkan potęgę”.

„Im człowiek starszy, tym mniej obawia się swojej przeszłości”.

„(…) nawet dwadzieścia cztery godziny życia mogą całkowicie zdecydować o losach kobiety (…)”.

„A poza tym, czyż nie jest właściwie diabelnie łatwo uważać się za wielkiego człowieka, skoro się nie ma najbledszego pojęcia, że żył kiedyś na świecie jakiś Rembrandt, Beethoven, Dante czy Napoleon?”.

„(…) właśnie tacy ludzie pozornie dalecy od spraw tego świata, na kształt termitów budują sobie w swojej szczególnej materii jakiś osobliwy i absolutnie niepowtarzalny skrót świata”.

„W szachach jak w miłości, partner jest nieodzowny (…)”.

„(…) trudno biedni ludzie muszą gotować na wodzie”.

„(…) w każdym zawodzie ci, co naprawdę coś umieją, są także najlepszymi kupcami”.

„Po raz pierwszy odczułem rzeczywistość w tym fantastycznym zdarzeniu”.

„(…) bo na górze i w dole życia panują te same formy”.

„Cóż jest warte życie, skoro lada wiatr rozwiewa ślady naszych stóp?”.

„(…) jakże często ironia losu łączy rzeczy wstrząsające z zabawnymi!”.

„Zwykle bowiem natura, zgodnie ze swym mistycznym prawem, aby ocalić iskrę twórczą- nastawia dziecko niechętnie i pogardliwie względem zamiłowań ojca”.

„Ponieważ wszelki duch powstaje z krwi, wszelka myśl - z namiętności, wszelka namiętność - z natchnienia (…)”.

„Czy można być młodzieńcem przez jedną godzinę i starcem przez następną?”.

„Nie ma większej namiętności na świecie, niż młodzieńcze uwielbienie-najbardziej nieśmiałe, najbardziej zalęknione, najbardziej wstydliwe, bardzo kobiece uczucie…”.

„Nic chyba nie drażni bardziej wyobraźni młodego człowieka, niż denerwująca gra niepewności i domysłów”.

       

Stefanowi Zweigowi wybitnemu austriackiemu pisarzowi pochodzenia żydowskiego – największą sławę przyniosły jego nowele („Strach”, „Amok”, „List od nieznajomej”, „24 godziny z życia kobiety”, „Nowela szachowa”) jak również jego historyczne biografie („Maria Antonina” ̧ „Maria Stuart”, „Jospeh Fouché”, „Balzac”, „Freud”). W swojej twórczości literackiej Zweig poświęcał się również aktualnej sytuacji politycznej tworząc dzieła w duchu pacyfizmu lub też zajmował się ideą moralnego zjednoczenia Europy, co nadaje jego utworom szczególnej wartości. Ideały o które Zweig „walczył” przy pomocy pióra także w obecnych czasach nie straciły na aktualności. Zwłaszcza na podstawie nowel Austriaka można zaobserwować, iż Zweig znajdował się pod silnym wpływem Zygmunta Freuda. Dzięki temu pisarz odniósł duży sukces i cieszył się uznaniem ówczesnych czytelników. Jednak również z tego samego względu poddawany był krytyce. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż w swoich nowelach – podobnie jak w powieściach – Zweig obdarowywał sympatią te postacie, które nie zwyciężały lecz pozostawały pokonane - i to na nie autor kierował szczególną uwagę. „Zweig stawiał pokonanych ponad zwycięzcami, poniżonych ponad wywyższonymi, pokonanych, których mimo to zwyciężali, wysuwał na pierwszy plan. Sympatią obdarzył nie Lutra, lecz Erazma (Triumf i tragizm Erazma z Rotterdamu), nie Kalwina, lecz Castello, nie królową Elżbietę, lecz Marię Stuart”. Jak słusznie stwierdza Hartmut Müller są to postacie, które tylko pozornie zostają pokonane, gdyż w aspekcie moralnym racja znajduje się po ich stronie. To, co zostało zauważone w odniesieniu do powieści historycznych Zweiga, dotyczy także jego psychologicznych nowel. W swoich opowiadaniach Zweig często ukazywał konstelacje postaci w których związek, uczucia dla jednego lub obojga protagonistów mają fatalne konsekwencje. W opublikowanej w 1922 roku noweli „List od nieznajomej” Zweig ukazuje romantyczną miłość, która nosi znamiona obsesyjnej.

Zarówno początek jak i cały tekst bazują na skrajnych przeciwieństwach a utwór determinuje dychotomia: życie versus śmierć, gorąca miłość versus ignorancja i obojętność, znany pisarz versus nieznajoma autorka listu, wierność versus niewierność, sen versus rzeczywistość. Dokładne określenie czasu akcji nie jest możliwe, wiadomo jedynie, że akcja dzieje się w dniu czterdziestych pierwszych urodzin literata R. Obie główne postacie – w przeciwieństwie do filmu nakręconego w 1948 przez Maxa Ophülsa – pozostają u austriackiego pisarza bezimienne. Narracja zmienia się od trzecioosobowej do pierwszoosobowej. Miejscami zdarzeń są Wiedeń i Innsbruck. Nie zostają one jednak szczegółowo przedstawione. Fokus skierowany jest na bohaterów i ich postawy życiowe oraz uczucia. Nasuwa się spostrzeżenie, że intencją Zweiga było wyeksponowanie modelu zachowań i skierowanie zainteresowania na portret wewnętrzny bohaterki, bez zbędnego odciągania uwagi czytelnika na środowisko czy ówcześnie panującą sytuację polityczną. Nakreślona zostaje natomiast przynależność postaci do różnych warstw społecznych, co odciska piętno na ich życiu.

Akcję można streścić w następujący sposób. Kiedy literat R. wraca do domu, otrzymuje list, który wkrótce rozpoczyna czytać. List stanowi wyznanie pewnej – w tytule wspomnianej – nieznajomej. Autorka listu nie przedstawia się, lecz wyznaje historię swojego życia i swojej miłości. Poprzez to zostaje wywołane wrażenie autentyczności: inicjały wskazują na anonimowy charakter pisma. Utwór ma kompozycję ramową. Jej właściwą część stanowi list, który rozpoczyna się od wzruszającej i wywołującej współczucie wiadomości: „Moje dziecko umarło wczoraj (…)”. Bezimienna autorka listu pisze w obliczu śmierci. Po odejściu swojego małego dziecka czuje się samotna i domniema, że niedługo podąży za synem. Zapewnia również, że list zostanie dostarczony odbiorcy wyłącznie w przypadku jej zgonu. Ta sceneria sprawia, że opowiedziana historia wydaje się być wiarygodna. W obliczu śmierci się nie kłamie. Należy jednak nadmienić, że przedstawiona w tekście perspektywa jest mocno subiektywna i zostaje opisana z punktu widzenia kobiety – autorki listu. Mężczyzna nie otrzymuje żadnej sposobności do przedstawienia swojej wersji wydarzeń. Jest typem homme fatale, który nieświadomie prowadzi kobietę do upadku. Na uwagę zasługuje również fakt, że w tekście bohater nie został szczegółowo opisany, stanowiąc raczej obiekt gorącego uczucia i będąc projekcją wyobrażeń. Historia przedstawiona jest z retrospektywy i rozpoczyna się przed 15 lub 16 laty, w dniu, w którym 13-letnia dziewczynka poznaje pisarza R. Protagoniści przynależą do innych światów, zarówno w aspekcie socjalnym jak i mentalnym: ona jest nieśmiałym dzieckiem z dość ubogiej mieszczańskiej rodziny. On natomiast dojrzałym mężczyzną, który osiągnął już sukces. Często wybiera się w podróże, interesuje się innymi kulturami, posiada w domu włoskie rzeźby, indyjskich bożków, obrazy i zgodnie ze swoją profesją dużą ilość książek. Autorka listu wyznaje mężczyźnie miłość, która przypomina niejako romantyczną obsesję. „Byłeś dla mnie wszystkim, moim całym życiem“.

Główny problem polega na niemożności wzbudzenia uczucia u wybranego mężczyzny. Najpierw, jako trzynastolatka (na skutek młodego wieku) bohaterka nie jest w stanie skierować na siebie uwagi. Jej pozycja jest uniżona i należy zauważyć, że autorka listu nie podejmuje żadnych kroków, aby ukochany odwzajemnił jej miłość lub aby nawiązać z nim jakikolwiek kontakt. Bohaterka przejdzie na skutek dojrzewania przemianę zewnętrzną, ale wewnętrznie pozostanie wierna swojemu wybrankowi. Po kilkuletniej rozłące wróci do Wiednia jako dojrzała kobieta i nawiąże romans z pisarzem. Z jednej z trzech wspólnie spędzonych nocy narodzi się dziecko, na które nieznajoma przekieruje swoje uczucie. Kolejnym obliczem miłości w tekście będzie, zatem miłość matki do dziecka. Fromm twierdzi, że miłość matki do dziecka jest najwyższym stopniem miłości ze względu na swój altruistyczny charakter. Dzięki miłości do dziecka kobieta będzie czuła się szczęśliwa widząc w maleństwie odbicie ojca, a tym samym zachowa poniekąd jego część tylko i wyłącznie dla siebie. Bohaterka już jako rodzicielka spróbuje jednak jeszcze raz związać się z pisarzem, lecz ku swojemu przerażeniu odkryje, że ten jej nie pamięta. Nigdy jej nie poznał, mimo, że dla niej był wszystkim. Celem listu nie jest jednak wywarcie presji na ukochanym mężczyźnie, lecz wyznanie prawdy. Autorka przyznaje jednocześnie, że jednej rzeczy nie mogła wybaczyć: tego, że nigdy jej nie rozpoznał. Z tego względu pisarz aż do momentu otrzymania listu pozostanie nieświadomym swojego ojcostwa.
                
Opowiadanie „Amok” także zajmuje się pożądliwością i jej konsekwencjami. Lekarz obiecał przeprowadzenie zabiegu aborcji, ale stawia warunek, którego kobieta nie jest w stanie spełnić. Historia rozgrywa się w holenderskich Indiach Wschodnich, w kolonialnym świecie, który znamy z książek Williama Somerseta Maughama: lekarz bohater opowiadania ma skłonność do „zakochiwania” się w dumnych kobietach. Ta najistotniejsza w książce historia doskonale ilustruje upodobanie Zweiga do umieszczania swoich bohaterów w skrajnych sytuacjach w „sytuacjach granicznych” i odkrywania, jak sobie w takich wypadkach radzą. Zweig ukazał na przykładzie wybranych przypadków, jak namiętności ukryte w człowieku mogą determinować jego życie. Jego postacie – tutaj postać lekarza erotomana – są ofiarami swojej natury i popędów. Całą historię o tragicznym w skutkach zakończeniu poznajemy z relacji doktora, który opowiada ją przypadkowemu współpasażerowi na statku. Opowiada, bo nie radzi sobie z emocjami i potrzebuje słuchacza. Nie chce pomocy, nie usprawiedliwia się, może jedynie liczy trochę  na zrozumienie.

Monako to małe księstwo na Riwierze, nowoczesne miasto, które przyciąga bogatych i czarujących, a także „wspinaczy” społecznych i turystów, którzy chcą po prostu skosztować dobrego życia. Otoczona terytorium francuskim enklawa rodziny Grimaldi jest drogim miejscem do życia, ale zamożni ludzie zawsze mieli zwyczaj wydawać obficie pieniądze - zwłaszcza w kasynach w Monte Carlo. Od 1856 r. kraj jest rajem dla hazardzistów, który łatwo zamienia się w piekło dla tych, którzy uzależniają się i tracą więcej, niż mogą sobie pozwolić. Takie skazane na zagładę postacie również znalazły drogę do literatury. Jednym z nich jest młody polsko-austriacki arystokrata, którego obecność przy stole do ruletki stanowi specjalne dwadzieścia cztery godziny z życia pewnej kobiety, o czym opowiada Stefan Zweig w swojej powieści „24 godziny z życia kobiety”.

„24 godziny z życia kobiety” to powieść osadzona wśród członków europejskiego społeczeństwa z wyższych sfer spędzających wakacje na Riwierze. Dziesięć lat przed wybuchem Wielkiej Wojny w 1904 r. żona jednego z gości hotelowych i matka dwóch nastoletnich dziewcząt ucieka z młodym Francuzem, którego poznała zaledwie kilka godzin wcześniej. Następnego dnia goście dyskutują o jej skandalicznym zachowaniu przy stole, a narrator z perspektywy pierwszej osoby zdecydowanie opowiada się za młodą kobietą. Kilka dni później pani C. (Angielka w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat), która była na przyjęciu - prosi młodego narratora, aby przyszedł do jej pokoju, ponieważ czuje, że może mu powiedzieć wstydliwy epizod swojego życia bez potępienia i ponieważ ma nadzieję, że tego rodzaju spowiedź uspokoi jej sumienie. Narrator słucha jej historii, która miała miejsce w Monte Carlo około 1880 roku. Była wdową od dwóch lat i wypełniała swój czas obserwując ręce hazardzistów przy stole do ruletki w kasynie, tak jak nauczył ją jej mąż. Pewnej nocy zręczne dłonie młodego mężczyzny, niewiele starszego niż jej dwóch synów przyciągnęły jej uwagę i nie mogła już ich puścić. Nie wiedziała wtedy, że hazardzista, do którego należały był polsko-austriackim arystokratą ani nie mogła sobie wyobrazić, że spotkanie to przewróci jej życie do góry nogami przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny i (aby go uratować od samego siebie) narazi na szwank reputację. Nie mogła powstrzymać się od przygody, ale jak się okazało, nie jest tak łatwo zreformować hazardzistę, jak myślała.

            Nowela szachowa” Stefana Zweiga to także jego pożegnanie z pisarstwem. W lutym 1942 r., krótko po ukończeniu noweli Zweig, urodzony w Austrii, ale w tym czasie mieszkający na emigracji w Brazylii, popełnił samobójstwo ze swoją żoną Lotte. Nie dożył sukcesu tej książki. Została przetłumaczona na kilka języków, sprzedano ją w milionach egzemplarzy i jest uważana za jedno z najlepszych literackich przedstawień szachów. Ale nowela wciąż wywołuje dwuznaczne uczucia. Zweig po raz kolejny demonstruje swoją wielką sztukę zacieśniania opowieści, a czytelnik z zapartym tchem śledzi losy doktora B., głównego bohatera powieści: naziści torturowali go w więzieniu, więc aby nie oszaleć „ucieka” w świat szachów, rozgrywając tysiące gier przeciwko sobie. Kiedy zostaje wydalony z kraju na statku, który ma wywieźć go na wygnanie, spotyka mistrza świata w szachach Mirko Czentovica - i gra przeciwko niemu, aby sprawdzić, czy potrafi grać w prawdziwe szachy z prawdziwym zawodnikiem szachowym. Symbolicznie pojedynek między Dr. B. i Czentoviciem oznacza walkę między kulturą, edukacją i intelektem, którą reprezentuje B., a światem narodowego socjalizmu, który symbolizuje Czentovic. Jako szachista Czentovic szybko zyskał sławę, ale jako człowiek był tępy i płytki, zainteresowany tylko pieniędzmi i władzą.

Uczucia, w tym miłość – podobnie jak w „Amoku” czy „24 godzinach z życia kobiety”–w pewnym sensie przyczyniły się do upadku postaci. Śmierć i fakt, że ukochany nawet w obliczu śmierci i czułego listu nie mógł przypomnieć sobie kobiety, dla której był wszystkim, oznacza porażkę. Nieznajoma podążała za swoimi uczuciami i padła ich ofiarą. Bez ukochanego mężczyzny nie mogła sobie wyobrazić życia, a kiedy śmierć zabrała jej ostatnią nadzieję na szczęście – jej dziecko –nie była w stanie przeżyć. Z drugiej jednak strony należy zauważyć, że bohaterka w pewnym sensie odniosła zwycięstwo, gdyż jej uczucie nigdy nie straciło na intensywności. Ona sama zresztą nie postrzegała siebie jako ofiarę, wręcz przeciwnie - nawet u kresu życia dziękuje mężczyźnie, któremu zawdzięcza jedyne szczęście.

Inna opowieść rozpoczyna się, kiedy Roland - bohater opowiadania „W odmęcie uczuć” świętuje swoje sześćdziesiąte urodziny i trzydziestą rocznicę nauczania na Wydziale Języków i Literatury. Jego koledzy i studenci stworzyli mu książkę-prezent, która była kompletną biografią jego kariery naukowej. Brakowało tylko opisu tego, kto zainspirował go do rozpoczęcia kariery naukowej. Pozostała część opowiadania dotyczyła młodości Rolanda i jego doświadczeń z nauczycielem, które zainspirował jego drogę akademicką. Roland uczęszczał na uniwersytet w Berlinie, gdzie był znudzony i pozbawiony inspiracji, w wyniku czego nie brał do siebie poważnie swoich studiów. Spędzał miesiące leniuchując w kawiarniach i śpiąc z wieloma kobietami zamiast uczęszczać w wykładach. Pewnego dnia jego ojciec pojawia się niezapowiedziany w jego berlińskim mieszkaniu i zastaje Rolanda in flagranti z dziewczyną. Ten incydent tworzy bardzo zabawną i niezręczną scenę w książce. Roland jest tak zawstydzony swoim zachowaniem, że zgadza się opuścić Berlin i studiować na uniwersytecie w małym prowincjonalnym miasteczku w środkowych Niemczech. Tam spotyka nauczyciela, który zmieni jego życie i napełni go trwającą całe życie pasją do literatury. Kiedy po raz pierwszy przybywa na swój nowy uniwersytet, Roland wysłuchuje wykładu o Szekspirze, który wygłasza charyzmatyczny profesor. Wszyscy słuchający studenci są urzeczeni swoim wykładowcą. Roland proponuje profesorowi pomoc w opracowaniu planu na rozwinięcie Uniwersytetu oraz pomoc przy pisaniu książki filologicznej. Mieszka w tym samym budynku, co nauczyciel i jego żona, więc szybko powstaje między nimi bardzo bliska więź. Roland zjada posiłki z parą, spędza wieczory w gabinecie nauczyciela, a nawet organizuje różne spotkania towarzyskie. Profesor jednak czasem jest przyjazny, a czasem trzyma go na dystans. Student nie wie, co o tym myśleć i wręcz cierpi psychicznie. W końcu profesor wyznaje mu powód swojego zachowania.

Od samego początku staje się jasne, że nauczyciel i jego żona tworzą bardzo dziwne małżeństwo. Nigdy nie okazują sobie nawzajem uczuć i wydają się być bardziej współlokatorami niż mężem i żoną. Kiedy Roland spędza czas z żoną profesora, sugeruje jej, że nie są szczęśliwym małżeństwem i że nauczyciel jest raczej trudną osobą do życia. Ale prawdziwe szczegóły dotyczące specyficznych relacji między mężem i żoną nie zostają ujawnione do samego końca książki. Przez cały czas spędzany z nauczycielem Rolanda prześladują ciągłe zmiany nastroju jego mentora. Czasami jego nauczyciel jest zachęcający i uprzejmy, a potem nagle staje się obraźliwy, odległy i zimny. Roland ciężko pracuje na studiach, aby zaimponować swojemu nauczycielowi, nawet ze szkodą dla swojego zdrowia psychicznego i fizycznego. Roland ma wrażenie, że „chodzi po skorupkach jaj”, ponieważ nigdy nie wie, czy jego nauczyciel będzie dziś uprzejmy czy okrutny. Uczucia nauczyciela i powody jego zmiennego zachowania nie są ujawniane do końca książki. Opowiadanie Stefana Zweig jest bardzo interesujące z tego powodu, że, przypomina czytelnikowi, że często nauczyciel (wykładowca) nigdy nie wie, jaki wpływ może mieć na życie i karierę swoich uczniów lub studentów. Roland poznał takiego człowieka, któremu podziękował za długą i udaną karierę, ale nigdy nie powiedział swojemu nauczycielowi o wpływie, jaki miał na jego intelektualną drogę życiową i zawodową. Znaczące jest to, że w opowiadaniu nigdy nie pada imię profesora; pozostaje on bezimienną istotą, chociaż ma tak niesamowity wpływ na los Rolanda. Co więcej, nie może być bardziej trafnego tytułu dla tej książki niż: „W odmęcie uczuć”. Roland jest zdezorientowany swoim stosunkiem do nauczyciela, a także jest zagubiony relacją między profesorem i jego żoną. I do samego końca czytelnik jest niepewny, co dokładnie dzieje się z nauczycielem. To wzruszające, mocne i krótkie opowiadanie, które gorąco polecam.

Postaci Zweiga, autorki z „Listu od nieznajomej” czy lekarza z „Amoku”, są przykładami na to, że gdy człowiek całkiem zawierzy swoim uczuciom, może to nieść ze sobą fatalne konsekwencje. Bohaterowie zatracają się w wartościach, które wyznają i za które walczą, na koniec ponoszą śmierć. Lekarz popełnia samobójstwo chcąc wyświadczyć zmarłej ostatnią przysługę i dotrzymać przyrzeczenia; autorka listu po śmierci syna nie odnajduje w sobie woli walki i ulega chorobie, która zabrała jej dziecko. Wśród postaci Zweiga znaleźć można także osoby o słabszym charakterze, które popełniają samobójstwo, popadają w depresję, ulegają hazardowi, zdradzają i w konsekwencji tego żałują. Należy jednak podkreślić, że Zweig, który wykazywał duże zainteresowanie i wrażliwość dla duszy człowieka i który w swoich utworach nawiązywał do psychoanalizy Freuda, nie był ani lekarzem, ani psychologiem, lecz artystą. Jego wizja literacka jest inspirowana Freudem i zagadnieniem ludzkiej natury, nie jest zaś naukowym studium przypadku. Zweig posługując się wiedzą z obszaru psychoanalizy pokazuje, „jakie skutki może wywołać niestałość uczuć, kiedy człowiek zawierza swym instynktom, nie bacząc na konsekwencje, do jakich może doprowadzić wsłuchanie się w głos natury”. Jak zauważa Stefan Kaszyński (znawca literatury austriackiej), Zweig nie ocenia swoich bohaterów w aspekcie moralnym, lecz przedstawia zmagania się ze słabościami ludzkiej natury i tłumaczy je przy pomocy psychoanalitycznych teorii, które za życia Zweiga były popularne.